Jestes w: Strona glowna > Psychotronika > Moda na seanse spirytualistyczne

Moda na seanse spirytualistyczne

W obecnych czasach znacznie zanika wiara w rzeczy nadprzyrodzone. Lubimy wszystko tłumaczyć nauką i rzeczami ścisłymi, dzięki którymi czujemy się o wiele bezpieczniej. Trzeba bowiem przyznać, iż nic nie popycha ludzi do tak drastycznych kroków, jak strach przed nieznanym. Zastanówmy się jednak nad tym, jak to mogło wyglądać za dawnych czasów. Jeszcze w XIX wieku spotkanie medium, czyli osoby mogącej kontaktować się z duszami zmarłych oraz wywołującej zjawiska nadprzyrodzone było czymś dość częstym. Obecnie – praktycznie nikt się tym nie zajmuje, bo lud jest bardziej oświecony. Rzeczy, jakimi zajmowało się medium, nie miały żadne naukowego wytłumaczenia i szybko zostały wyparte. Jaki jest pogląd współczesnego człowieka? Według niego medium to ktoś, kto wywołuje duchy. Tymczasem nie była to jedyna ich funkcja. Możemy przedstawić przykład Home – człowieka, który parał się rzeczami nadprzyrodzonymi jeszcze na dworze Napoleona III. Zajmował się on lewitacją. Wprawiał różne przedmioty w wibracje – najchętniej używał do tego stołów, krzeseł, a czasem kiedy naprawdę chciał się pokazać, drżały również ściany. Uwielbiał sprawiać, że lewitował akordeon. Wybrany przez niego obserwator zamykał instrument w klatce, ażeby sztuka nie budziła żadnych podejrzeń, a Home wprawiał go w ruch, przez co słyszano z nich smętną melodię. Świadkowie zdarzeń mówili również, że Home potrafił dotykać ognia oraz wydłużyć ciało o kilkanaście centymetrów.